Wojna prowadzona przez Stany Zjednoczone i Izrael przeciwko Iranowi przez nieco ponad miesiąc utrzymywała inwestorów w napięciu. Pod koniec marca i na początku kwietnia, głównie za sprawą wypowiedzi prezydenta USA Donalda Trumpa, zaczęły jednak pojawiać się nadzieje na zakończenie konfliktu oraz wznowienie żeglugi przez cieśninę Ormuz.
8 kwietnia prezydent Trump ogłosił dwutygodniowe zawieszenie ataków na Iran, po czym rozejm został dodatkowo przedłużony. Największymi beneficjentami tej zmiany okazały się spółki technologiczne, które wcześniej najmocniej traciły.
Dużą rolę w odbiciu rynków odegrały również wyniki finansowe spółek. Oczekuje się, że firmy z indeksu S&P 500 pokażą za pierwszy kwartał wzrost zysków o 27% rok do roku, co jest tempem wyjątkowo wysokim na tle historycznym. Dobre wyniki nie ograniczały się jednak wyłącznie do Stanów Zjednoczonych. Południowokoreański producent układów scalonych SK Hynix odnotował w pierwszym kwartale pięciokrotny wzrost zysku rok do roku.

Wysoka rentowność spółek znalazła odzwierciedlenie w wynikach głównych amerykańskich indeksów giełdowych. Część z nich zanotowała najlepszy miesiąc od sześciu lat. Indeks szerokiego rynku S&P 500 wzrósł o 10,4%, osiągając najlepszy miesięczny wynik od listopada 2020 roku. Bardziej technologiczny Nasdaq Composite zyskał aż 15,3%, co było jego najlepszym rezultatem od kwietnia 2020 roku.
Silne wzrosty odczuli również nasi inwestorzy, choć ich wynik został częściowo ograniczony przez osłabienie dolara wobec euro o 1,3%. Większość naszych pozycji jest denominowana w dolarach, dlatego spadek wartości dolara względem euro działa niekorzystnie na wyniki inwestorów rozliczających się w euro. Odwrotna sytuacja ma miejsce wtedy, gdy dolar się umacnia.
Dobrze radziły sobie także główne indeksy europejskie. Europa, jako kontynent o ograniczonych własnych zasobach energetycznych, znacznie mocniej niż Stany Zjednoczone odczuwała skutki wojny na Bliskim Wschodzie, przede wszystkim w postaci wzrostu cen energii. Jednocześnie główne europejskie indeksy są mniej skoncentrowane na sektorze technologicznym niż ich amerykańskie odpowiedniki, a to właśnie technologia ponownie należała w kwietniu do najbardziej zyskownych sektorów.
Umiarkowane wzrosty w Europie zostały dodatkowo wsparte wynikiem wyborów na Węgrzech, w których proeuropejska partia Tisza, kierowana przez Pétera Magyara, zdobyła większość konstytucyjną. Rynek odebrał to jako szansę na bardziej spójne i zdecydowane decyzje w ramach Unii Europejskiej.

Paneuropejski indeks Stoxx 600 wzrósł o 4,8%, francuski CAC 40 zyskał 3,8%, niemiecki DAX urósł o 7,1%, a brytyjski FTSE 100 dodał 2,0%.
W Azji Wschodniej w dużej mierze powtórzył się scenariusz ze Stanów Zjednoczonych. Szczególnie Japonia i Korea Południowa, jako gospodarki silnie powiązane z sektorem technologicznym, odnotowały wyraźne wzrosty. W Japonii dodatkowym wsparciem był wzrost eksportu przez siedem kolejnych miesięcy, co pozytywnie przełożyło się na zachowanie tamtejszego rynku.
Za symbolicznych „zwycięzców” miesiąca można ponownie uznać japoński Nikkei 225, który wzrósł o 16,1%, oraz południowokoreański KOSPI, który zakończył kwiecień imponującym wzrostem o 30,6%.
Na rynkach coraz częściej powtarza się powiedzenie: „Trump always chickens out”, czyli w wolnym tłumaczeniu: „Trump zawsze w końcu się wycofuje”. Kwiecień okazał się kolejnym przykładem takiego schematu.
Jako ludzkość mamy naturalną skłonność do innowacji i poprawy jakości życia. Inwestując, stajemy się współwłaścicielami firm, które uczestniczą w tym procesie i generują z niego zyski. To właśnie dlatego, patrząc długoterminowo, każdy dotychczasowy kryzys i każdy spadek na rynkach został ostatecznie przezwyciężony.
Na istotnych dla nas rynkach walutowych euro osłabiło się wobec czeskiej korony o 0,69%, wyraźnie straciło wobec węgierskiego forinta o 5,19% oraz spadło względem polskiego złotego o 0,67%.
Najlepszy wynik spośród ETF-ów znajdujących się w naszych portfelach osiągnął fundusz śledzący akcje rynków wschodzących, który zyskał 12,75%. Jedynym funduszem, który zakończył miesiąc lekkim spadkiem, był ETF inwestujący w obligacje skarbowe krajów rozwiniętych jego wynik wyniósł -0,21%.
Wśród naszych strategii Inwestowania w ETF-y najlepiej poradził sobie portfel w 100% akcyjny, który zyskał 8,9%. Najmniejszy wzrost zanotowała strategia w 100% obligacyjna, osiągając wynik 0,16% natomiast Euro Wkład wzrósł o 0,09% 
Kwietniowe wydarzenia po raz kolejny przypominają nam o kilku podstawowych zasadach inwestowania:
- Spadki są naturalną częścią rynku i nie powinny być powodem do panicznej sprzedaży. Dowiedz się, jak zachować spokój podczas spadków na rynku w naszym najnowszym artykule na blogu.
- Szeroka dywersyfikacja pozwala uczestniczyć we wzrostach zwycięzców, którzy mogą pojawić się w dowolnym miejscu na świecie.
- Dopóki ludzkość będzie się rozwijać, wprowadzać innowacje i poprawiać jakość życia, rynki kapitałowe będą miały solidne podstawy do długoterminowego wzrostu.