Te pytania są zasadne. W końcu pieniądze są fundamentem. Ale z rozmów z osobami, które są już na emeryturze, coraz wyraźniej wyłania się inna, znacznie cichsza obawa: co zrobię z całym tym wolnym czasem?
Emerytura jest trochę jak książka, której ostatni rozdział trzeba napisać samodzielnie. Przez dziesięciolecia to ktoś inny wyznaczał fabułę, bohaterów i tempo. A potem pewnego dnia podaje Ci długopis i mówi: od tej chwili piszesz już samodzielnie. I właśnie wtedy wiele osób po raz pierwszy czuje się zagubionych.
Gdy znika struktura, nie znika potrzeba sensu
Według danych Eurostatu przeciętna długość życia zawodowego w Polsce wynosi około 36 lat. Oznacza to, że przez dekady żyjesz w rytmie, który nie jest przypadkowy.
Poranek, praca, obowiązki, ludzie, terminy. Nawet jeśli bywa to męczące, taki rytm daje poczucie, że gdzieś przynależysz. Gdy ten ramowy porządek znika, dzień nagle staje się pustą przestrzenią, którą trzeba czymś wypełnić.
I właśnie tutaj dochodzimy do części, o której mówi się najmniej - do psychologicznego przejścia.
Amerykański socjolog Robert Atchley już w połowie ubiegłego wieku opisał sześć faz, przez które przechodzi większość osób na emeryturze. Pierwsza z nich, tak zwany „miesiąc miodowy”, trwa od kilku miesięcy do roku. To czas podróży, odpoczynku i wolności - wszystkiego tego, co przez lata było odkładane na później.
Po niej jednak u znacznej części osób pojawia się etap, który Atchley nazywa rozczarowaniem. To moment, w którym opada euforia, kończą się podróże i nagle okazuje się, że poniedziałek wygląda dokładnie tak samo jak wtorek.
Jeśli na tym etapie nie ma wcześniej zbudowanych nawyków, hobby ani relacji społecznych, ta pustka nie wypełni się sama.
Załóż konto i zacznij inwestować już dziś
Liczby potwierdzają to bardzo wyraźnie. Badanie Institute of Economic Affairs w Wielkiej Brytanii pokazało, że po przejściu na emeryturę ryzyko klinicznie zdiagnozowanej depresji rośnie o około 40%, o około 40% mniej osób ocenia swoje zdrowie jako bardzo dobre, a ryzyko wystąpienia przynajmniej jednej choroby fizycznej rośnie o około 60%. Te efekty nasilają się wraz z długością czasu spędzanego na emeryturze.
Podobny obraz wyłania się z badania opublikowanego przez National Institute on Aging. Ryzyko depresji i poczucia izolacji wyraźnie rośnie u osób, które po przejściu na emeryturę nie mają rozwiniętych aktywności społecznych poza pracą. Innymi słowy, problemem nie jest sam wolny czas. Problem polega na tym, że temu czasowi brakuje struktury.
A struktura to nie tylko kwestia nudy. Duża metaanaliza Julianne Holt-Lunstad i współpracowników pokazała, że izolacja społeczna zwiększa ryzyko śmiertelności o 29%, poczucie samotności o 26%, a życie w jednoosobowym gospodarstwie domowym o 32%. Innymi słowy, jakość relacji społecznych w późniejszym wieku ma dla zdrowia znaczenie porównywalne z paleniem papierosów czy otyłością.
OECD w swoim raporcie dodatkowo potwierdza, że osoby starsze, które regularnie uczestniczą w różnego rodzaju aktywnościach społecznych, są wyraźnie bardziej zadowolone z życia niż te, które pozostają bierne społecznie. Brzmi to logicznie. A jednak niewiele osób naprawdę się do tego przygotowuje.
W Polsce dodatkowo mocno wybrzmiewa jeszcze aspekt finansowy.
Przyszła emerytura nad Wisłą będzie wynosić coraz mniej względem ostatniego wynagrodzenia - ZUS prognozuje, że stopa zastąpienia spadnie nawet do 25% w 2080 r. Co jednak ciekawe i nieco zaskakujące, także osoby, które są finansowo zabezpieczone, przechodzą przez bardzo podobne etapy emocjonalne.
Pieniądze mogą rozwiązać kwestię bezpieczeństwa, ale nie potrafią odpowiedzieć na pytanie o tożsamość.
Zadbaj o spokojną jesień życia i skorzystaj z zalet Europejskiej Emerytury
Jeśli przez 30 albo 40 lat praca współtworzyła to, kim jesteś, niełatwo z dnia na dzień stać się kimś innym. To trochę tak, jakby zdjąć kurtkę noszoną przez całe życie i nagle poczuć chłód, którego wcześniej się nie zauważało.
Emerytura nie jest końcem drogi, lecz początkiem relacji ze sobą
Największa zmiana nie dokonuje się w chwili przejścia na emeryturę, lecz dużo wcześniej. Widać to u osób, które mają już coś własnego. Hobby. Wspólnotę. Rutynę, która nie zależy od pracy. Takie osoby nie wchodzą w pustkę - one po prostu zmieniają tempo.

Z drugiej strony osoby, które całą swoją tożsamość związały z pracą, często wchodzą w ciszę głośniejszą, niż się spodziewały.
Atchley nazywa ten okres fazą reorientacji, a badania opisują go jako czas, w którym człowiek na nowo buduje poczucie celu i strukturę codzienności - tym razem już bez oparcia w ramach wyznaczanych przez pracę. Osoby, które przechodzą przez ten etap pomyślnie, zazwyczaj łączą trzy rzeczy:
- utrzymują regularne kontakty społeczne,
- mają przynajmniej jedną aktywność dającą poczucie sprawczości, oraz
- mają własny rytm tygodnia, który nie jest im narzucony z zewnątrz.
Być może więc najważniejsze pytanie nie brzmi, ile będziesz mieć na emeryturze, lecz kim będziesz, gdy już do niej dojdziesz.
Zatrzymaj się na chwilę i zrób mały eksperyment myślowy. Wyobraź sobie, że od jutra przestajesz pracować - jak wyglądałby wtedy Twój tydzień? Z kim wypiłbyś kawę w środę rano? Co w czwartek dałoby Ci poczucie, że udało Ci się zrobić coś wartościowego? Jeśli odpowiedzi nie są oczywiste, to nie problem. To sygnał. Nie tego, że trzeba pracować więcej, ale że warto zacząć budować życie, które nie opiera się wyłącznie na pracy.
Emerytura nie jest końcem drogi. To moment, w którym wreszcie zostajesz sam ze sobą. A to może być albo najprzyjemniejsze miejsce na świecie, albo najbardziej niewygodne. Różnica między tymi dwiema wersjami nie powstaje w ostatnim roku pracy. Buduje się ją znacznie wcześniej - w małych nawykach, relacjach poza biurem i zainteresowaniach, które są naprawdę Twoje, a nie wynikają z cudzych oczekiwań.
Oszczędzanie jest ważne. Ale równie ważne jest inwestowanie w życie, którym naprawdę będziesz się cieszyć, gdy codzienna rutyna pewnego dnia zniknie.
Ten wybór, przynajmniej częściowo, podejmujesz już dziś.
Najczęściej zadawane pytania o emeryturę
1. Czy emerytura z ZUS wystarczy na godne życie?
Prawdopodobnie nie. ZUS prognozuje, że stopa zastąpienia spadnie nawet do 25% ostatniej pensji w 2080 roku. To oznacza, że trzy czwarte dotychczasowego wynagrodzenia zniknie z dnia na dzień. Im wcześniej zaczniesz budować własne oszczędności, tym mniejsza będzie ta luka. Sprawdź, czy jesteś gotowy na życie bez wypłaty.
2. Czy jestem psychicznie gotowy na emeryturę?
Przejście na emeryturę zwiększa ryzyko depresji o 40%. Praca daje strukturę, tożsamość i relacje społeczne. Osoby, które dobrze odnajdują się na emeryturze, budują życie poza pracą jeszcze przed jej zakończeniem. Pieniądze rozwiązują kwestię bezpieczeństwa. Nie rozwiązują kwestii tożsamości. Zobacz jakie 5 błędów najczęściej popełniamy przechodząc na emeryturę.
3. Jak zacząć inwestować na emeryturę?
Nie potrzebujesz dużo - w Finax wystarczy już tylko 50 zł. Najważniejsze to zacząć wcześnie, aby procent składany mógł pomóc Ci w osiągniu celu. Teraz nowi klienci mogą inwestować w Finax przez pierwsze 3 miesiące bez opłaty za zarządzanie.
Przy budowaniu kapitału emerytalnego rozważ skorzystanie z naszej Europejskiej Emerytury (OIPE) dzięki której możesz inwestować jeszcze taniej i bez podatku.
Więcej informacji znajdziesz tutaj.