Cieśnina Ormuz pozostawała częściowo zamknięta już trzeci miesiąc z rzędu. To utrzymywało wysokie ceny energii i wywierało presję na inflację oraz rentowności obligacji. Pod koniec miesiąca pojawiły się jednak sygnały możliwego zakończenia konfliktu, a cena ropy Brent od 20 maja utrzymuje się poniżej 100 USD za baryłkę.
Optymizm na rynkach akcji napędzały przede wszystkim wyniki spółek za pierwszy kwartał. Amerykańskie firmy zaskoczyły na plus - i to nie tylko w sektorze technologicznym. Zyski spółek z indeksu S&P 500 wzrosły rok do roku o ponad 28%.
Dzięki temu inwestorzy mogli odsunąć na bok obawy geopolityczne i spojrzeć długoterminowo. Przykładowo, wyżej wspomniany indeks S&P 500, skupiający największe spółki w USA, wzrósł o 5,1% i pod koniec miesiąca zanotował dziewiąty z rzędu tydzień wzrostów. W długoterminowym inwestowaniu to właśnie wzrost zysków stanowi kluczową siłę zwiększającą wartość spółek oraz całego rynku akcji.
Akcje europejskie rosły wolniej - Europa, ze swoimi ograniczonymi zasobami, mocniej odczuwa wysokie ceny energii. Prawdziwą gwiazdą miesiąca okazały się natomiast rynki wschodzące, które wyraźnie zostawiły w tyle rynki rozwinięte.

Cały świat w Twoim portfelu – proste i tanie inwestowanie w ETF-y
Wzrosty napędzały głównie Korea Południowa i Tajwan - gospodarki silnie związane ze sztuczną inteligencją i przemysłem półprzewodników. Rynek koreański zyskał około 28%, a tajwański 14%. Koreańskie spółki są tu szczególnie ciekawe, bo w pełni wykorzystują technologiczny przełom: zyski netto spółek z indeksu KOSPI wzrosły w pierwszym kwartale aż o 178% rok do roku.
Rynki obligacji charakteryzowały się w minionym miesiącu dużą zmiennością. Obawy o przyspieszenie inflacji w ślad za droższą energią początkowo podbiły rentowności obligacji. To naturalne: gdy ceny rosną, inwestorzy żądają wyższej rentowności, bo inflacja zjada realną wartość przyszłych dochodów. A ponieważ wyższa rentowność nowych obligacji obniża ceny tych będących już w obrocie, mechanizm jest prosty: rentowności rosną - ceny obligacji spadają.
Wzrosty odczuli też nasi inwestorzy, a wynikom naszych portfeli ponownie sprzyjało umocnienie dolara o 0,6%. Finax ma ekspozycję na amerykańskie akcje bez zabezpieczenia walutowego, więc mocniejszy dolar względem euro podnosi stopy zwrotu naszych strategii, a słabszy je obniża.
Na ważnych dla nas rynkach euro osłabiło się wobec korony czeskiej o 0,41%, forinta węgierskiego o 2,58% i polskiego złotego o 0,67%.
Wśród ETF-ów w naszych portfelach najwięcej zyskał fundusz rynków wschodzących - aż 8,5%. Najsłabiej wypadł fundusz obligacji rządowych rynków rozwiniętych, ale i on zakończył maj na plusie (+0,5%).
Wśród naszych strategii globalnych portfeli najlepiej poradził sobie portfel w 100% akcyjny, który wzrósł o 5,6%. Najsłabsza okazała się strategia w 100% obligacyjna z wynikiem 0,5%.

Patrząc na portfele w polskich złotych, czyli nasze Złote Portfele, maj był miesiącem, w którym akcje pokazały swoją siłę. Najlepiej poradził sobie portfel w 100% akcyjny, który zyskał 4,5% i pozostaje liderem także w dłuższym horyzoncie - od startu urósł już o 40,2%, a w ciągu ostatniego roku o 26,1%. To dobra ilustracja tego, jak większa ekspozycja na rynki akcji potrafi pracować na nasz wynik w okresach wzrostów. Spokojniejsze, bardziej zrównoważone strategie również dołożyły swoją cegiełkę: portfel 60/40 zyskał w maju 1,9%, a wariant 20/80 0,2%. Jedynym, który w tym miesiącu zaliczył drobny krok wstecz, był Złoty Portfel Obligacji (-0,5%) – najmniej ryzykowny produkt w naszej ofercie - to jednak naturalna konsekwencja opisanej wyżej zmienności na rynku obligacji, strategia ta jest jednak wciąż na solidnym plusie (+6,5%) od jej uruchomienia.

Czerwiec zapowiada się ciekawie: dalszy ciąg rozmów USA–Iran, gigantyczne IPO SpaceX i pierwsze decyzje Kevina Warscha, nowego prezesa amerykańskiego banku centralnego. Dla inwestora długoterminowego przesłanie pozostaje jednak niezmienne: trzymaj się planu, nie spekuluj i dbaj o szeroką dywersyfikację portfela.
Maj po raz kolejny przypomina o kilku fundamentalnych zasadach:
- Rynki często odbijają, zanim z mediów znikną niepokojące nagłówki.
- Dywersyfikacja pozwala łapać okazje nawet tam, gdzie przez lata ich nie szukano - jak na rynkach wschodzących.
- Część obligacyjna jest ważna, ale w czasie szoków inflacyjnych potrafi krótkoterminowo wahać się podobnie jak akcje. Dlatego prawdziwym kluczem do sukcesu pozostaje długi horyzont inwestycyjny.