Polski system inwestycyjny przez lata opierał się na prostym schemacie – inwestujesz, osiągasz zysk i odprowadzasz 19% podatku od zysków kapitałowych, czyli tzw. podatku Belki. Wyjątkiem od tej reguły są rozwiązania emerytalne, takie jak IKE czy IKZE, które premiują długoterminowe oszczędzanie.
Niebawem może się to jednak zmienić. W maju 2026 roku rząd przyjął projekt ustawy wprowadzającej Osobiste Konto Inwestycyjne (OKI), które - jeśli przejdzie proces legislacyjny – może wejść w życie od 2027 roku.
To rozwiązanie ma potencjał, aby znacząco uprościć inwestowanie i zmienić sposób, w jaki Polacy podchodzą do podatków od kapitału.
Czym będzie OKI i skąd pomysł na jego wprowadzenie?
OKI ma być odpowiedzią na jedną z największych barier inwestowania w Polsce – skomplikowany i często demotywujący system podatkowy. W przeciwieństwie do istniejących rozwiązań emerytalnych, nowe konto nie będzie ograniczone wyłącznie do oszczędzania na przyszłą emeryturę.
Założenie jest proste: stworzyć uniwersalne konto inwestycyjne, które łączy dostępność zwykłego rachunku maklerskiego z preferencjami podatkowymi znanymi z produktów emerytalnych.
Najważniejsza zmiana dotyczy opodatkowania. W ramach OKI inwestor nie będzie płacił klasycznego podatku Belki od zysków – przynajmniej do określonego poziomu aktywów. Zamiast tego wprowadzony zostanie zupełnie nowy mechanizm, który można uznać za jedną z ciekawszych innowacji w polskim systemie finansowym.
Innowacja podatkowa - czyli co naprawdę zmienia OKI
W tradycyjnym modelu inwestowania podatek pojawia się w momencie realizacji zysku. Każda sprzedaż funduszu, ETF-u czy akcji z zyskiem generuje konieczność zapłaty 19% podatku. To rozwiązanie, choć proste, ma jedną dużą wadę – ogranicza działanie procentu składanego - każde opodatkowanie „po drodze” zmniejsza tempo wzrostu portfela w długim terminie.
OKI odwraca ten mechanizm. Zgodnie z projektem:
- inwestor nie zapłaci podatku od zysków kapitałowych w trakcie inwestowania,
- zwolnienie obejmie aktywa do poziomu 100 000 zł,
- w przypadku bardziej bezpiecznych instrumentów (np. lokaty, obligacje oszczędnościowe) limit będzie niższy – do 25 000 zł,
- po przekroczeniu 100 000 zł pojawi się nowy podatek, ale nie od zysków, lecz od wartości aktywów – w wysokości około 0,8–0,9% rocznie.
To fundamentalna zmiana. Państwo przestaje interesować się tym, kiedy inwestor realizuje zysk, a zamiast tego pobiera niewielką, przewidywalną opłatę od wartości portfela.
IKE - punkt odniesienia dla nowych rozwiązań
Aby dobrze zrozumieć, czym jest OKI, warto zestawić je z produktem, który Polacy znają od lat – Indywidualnym Kontem Emerytalnym (IKE).
IKE zostało stworzone z myślą o długoterminowym oszczędzaniu i nagradza cierpliwość inwestora. Największą zaletą tego rozwiązania jest pełne zwolnienie z podatku Belki, ale pod warunkiem spełnienia określonych kryteriów – przede wszystkim osiągnięcia odpowiedniego wieku i utrzymania inwestycji przez lata.
IKE to narzędzie, które najlepiej sprawdza się w strategii długoterminowej, szczególnie w budowaniu kapitału emerytalnego.
OKI a IKE - dwa różne podejścia do inwestowania
Choć oba rozwiązania oferują korzyści podatkowe, ich konstrukcja odpowiada na zupełnie inne potrzeby inwestora.
IKE wymaga dyscypliny i cierpliwości. Limit wpłat jest określony rocznie (w 2026 roku jest to 28 260 złotych), a dostęp do środków w praktyce ograniczony do momentu ukończenia 60. roku życia. W zamian inwestor otrzymuje pełne zwolnienie podatkowe - jedno z najkorzystniejszych w polskim systemie.
OKI natomiast stawia na elastyczność. Nie narzuca ograniczeń związanych z wiekiem, pozwala wpłacać i wypłacać środki w dowolnym momencie, a jednocześnie oferuje preferencje podatkowe dostępne już w trakcie inwestowania.
To sprawia, że OKI może być postrzegane jako brakujące ogniwo między zwykłym rachunkiem inwestycyjnym a produktami emerytalnymi.

To właśnie sposób opodatkowania może być największą zmianą, jaką wnosi OKI.
Co w praktyce oznacza brak podatku Belki?
Dla inwestora indywidualnego to jedna z najważniejszych zmian.
W klasycznym modelu inwestowania:
- sprzedajesz aktywa z zyskiem,
- urząd skarbowy pobiera 19%,
- reinwestujesz już pomniejszony kapitał.
Z kolei w przypadku OKI:
- możesz dowolnie kupować i sprzedawać aktywa,
- nie płacisz podatku przy każdej transakcji,
- cały kapitał pracuje dalej.
Efekt? Wyższa efektywność inwestowania, szczególnie w średnim i długim terminie.
Więcej o tym, jak ograniczać podatek Belki, dowiesz się z naszego webinaru.
Dla kogo OKI będzie najlepszym rozwiązaniem?
Nowe konto może szczególnie zainteresować osoby, które do tej pory inwestowały na zwykłych rachunkach maklerskich i płaciły pełny podatek od każdego zysku.
OKI daje im możliwość:
- budowania kapitału bez natychmiastowego opodatkowania,
- zachowania pełnej płynności środków,
- korzystania z prostszego i bardziej przewidywalnego systemu podatkowego.
Jednocześnie nie oznacza to, że IKE traci znaczenie. Wręcz przeciwnie - dla inwestorów długoterminowych nadal pozostaje jednym z najbardziej efektywnych narzędzi do budowania kapitału emerytalnego.
Podsumowanie - OKI czy IKE: konkurencja czy uzupełnienie?
Wprowadzenie OKI nie oznacza zastąpienia istniejących rozwiązań, ale raczej ich uzupełnienie.
IKE pozostaje produktem idealnym dla osób myślących o przyszłości i gotowych zamrozić środki na długie lata w zamian za pełne zwolnienie podatkowe.
OKI natomiast ma szansę stać się rozwiązaniem dla szerszego grona inwestorów – takich, którzy cenią elastyczność, dostępność środków i prostotę.
Największą zaletą nowego konta jest jego innowacyjne podejście do opodatkowania, które eliminuje podatek Belki w trakcie inwestowania i pozwala kapitałowi pracować efektywniej.
Co dalej?
Na dziś OKI pozostaje projektem, który musi przejść pełną ścieżkę legislacyjną. Jeśli jednak wejdzie w życie, może być jedną z najważniejszych zmian dla inwestorów indywidualnych w Polsce w ostatnich latach.
Finax planuje wprowadzenie OKI do swojej oferty, gdy tylko nowe przepisy zostaną uchwalone i wejdą w życie.
Do tego czasu warto korzystać z dostępnych rozwiązań i budować nawyk regularnego inwestowania - niezależnie od formy, jaką wybierzemy.
Najczęściej zadawane pytania o OKI i IKE
1. Czym jest OKI i kiedy zacznie działać?
OKI (Osobiste Konto Inwestycyjne) to nowe, dobrowolne konto inwestycyjne z preferencją podatkową. Ustawę uchwalił Sejm latem 2026 roku i jeśli przejdzie dalszą ścieżkę legislacyjną, konta mają ruszyć od 1 stycznia 2027 roku. W przeciwieństwie do IKE nie jest ograniczone wyłącznie do oszczędzania na emeryturę.
2. Czym różni się OKI od IKE?
Najważniejsza różnica to cel i elastyczność. IKE to produkt emerytalny z rocznym limitem wpłat (28 260 zł w 2026 r.) i dostępem do środków zwykle dopiero po 60. roku życia. OKI stawia na elastyczność – brak limitu wieku, wpłaty i wypłaty w dowolnym momencie oraz zwolnienie z podatku Belki do 100 000 zł wartości aktywów. Więcej o kontach emerytalnych piszemy w artykule o trzecim filarze.
3. Czy OKI naprawdę likwiduje podatek Belki?
Do ustawowego limitu tak – inwestor nie zapłaci 19% podatku od zysków kapitałowych. Po przekroczeniu 100 000 zł pojawia się jednak nowa danina: podatek od wartości aktywów (ok. 0,8–0,9% rocznie), naliczany od nadwyżki niezależnie od tego, czy portfel przyniósł zysk, czy stratę. Szczegóły rozkładamy na czynniki pierwsze w tekście Czy OKI naprawdę zlikwiduje podatek?
4. Jaki jest limit wpłat na OKI?
Zwolnienie z podatku obejmuje aktywa do 100 000 zł (dla instrumentów oszczędnościowych, np. lokat i obligacji, limit jest niższy – 25 000 zł). To istotna różnica względem IKE, gdzie limit jest roczny i odnawialny, podczas gdy w OKI mówimy o limicie wartości portfela. Dzięki brakowi opodatkowania „po drodze" pełny kapitał pracuje dalej - korzysta z procentu składanego.
5. OKI czy IKE – co się bardziej opłaca?
To zależy od celu. Dla długoterminowego budowania kapitału emerytalnego i pełnego zwolnienia podatkowego zwykle wygrywa IKE. Dla inwestora, który ceni elastyczność i chce swobodnie dysponować środkami, lepszym wyborem bywa OKI. Oba rozwiązania mogą się też uzupełniać. Praktyczne wskazówki, jak płacić niższy podatek od inwestycji, znajdziesz w webinarze o podatku Belki.